Wakacje

Wakacje to nie tylko takie zwykłe wakacje dla dziecka.

My rodzice potrzebujemy wakacji od swoich własnych dzieci. Wiem, brzmi to abstrakcyjnie, ale tak jest.

 

Misiek wyjechał ponad tydzień temu ze swoim tata i jego rodziną, jak co roku. To dla mnie czas, praktycznie prawie jedyny w roku na naładowanie baterii.. Mało mam tego czasu. To własnie te 2 tygodnie teraz, potem niekiedy znów jakiś obóz 10-dniowy i wyjazd podczas zimowych ferii.

Pozostałe 331 dni spędzamy razem. Dzień w dzień. Czasem nawet godzina w godzinę, gdy są wakacje lub gdy Misiek nie idzie do szkoły.

To dużo. Bardzo duzo.

 

W tym roku moje zmęczenie jest olbrzymie. Gdy Misiek wyjechał kilak dni prawie cały czas spałam. W nocy i w dzień. Organizm musiał się zregenerować.

Po tygodniu poszłam z przyjaciółmi na dłuuuugi spacer – prawie 20 km.

A w tym tygodniu robię coś pożytecznego, ale też coś, co sprawia mi przyjemność. Sprzątam. 

 

Opieka nad Miśkiem jest moją pracą. Czasem lekką, gdy wszystko układa się po mojej myśli i Misiek chodzi do szkoły, odrabia lekcje i funkcjonuje świetnie. Czasem cięższą, a czasem prawie jak orka na ugorze. 

Niektóre kobiety wiedzą, że ich praca w domu jest niedoceniana. Bo przecież pracujemy jako kierowcy, sprzątaczki, kucharki, prasujemy, robimy zakupy. Gdy dzieci są chore jesteśmy pielęgniarkami. Oczywiście musimy być niezłymi logistykami i finansistami (och! przecież ile razy było “byle starczyło do pierwszego!”).

Przy dziecku z wyzwaniami ta praca niekiedy wymaga więcej nakładów siły, energii, cierpliwości. Niestety w większości przypadków nie jest doceniana. I to zarówno ze strony obcych osób, jak i najbliższych, którzy często mówią, że przecież nic nie robimy.

Od niektórych koleżanek słyszę, że czasem uciekają prawie z domu – daleko, od rodziny. One też musza ładować baterie, by dalej z uśmiechem na ustach móc wykonywać swoje domowe obowiązki. 

 

Tak więc korzystam przez te 2 tygodnie. Wysypiam się, nic nie robię….

I ładuję baterie. Po to by znów mieć cierpliwość, siłę… Na 1 rok szkolny. Myślicie, że 2 tygodnie takiego ładowania baterii wystarczy?

 

Dodaj do zakładek Link.

Jedna odpowiedź na „Wakacje

  1. Ula mówi:

    Musi?
    Ja takiego urlopu nie mam.
    Ale przyznam ze jakos przynajmniej na razie nie potrzebuje.
    Moze dlatego ze pracuje i codziennie przez 8 godzin mam ” odpoczynek”?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.