Refleksyjnie
A więc Misiek skończył 6 lat.
Teoretycznie już 2 kwietnia, ale z racji Świąt Wielkiejnocy przełożyliśmy imprezę na 10 kwietnia.
No i od rana: Śmierć Prezydenta
Problem co zrobić. Czy odwołać? Jeśli tak, to jak powiedzieć to takiemu małemu człowiekowi, jak powiedzieć to właśnie Miśkowi, człowiekowi, który musi być na najmniejszą zmianę w życiu przygotowywany prawie tygodniami.
Zadzwoniłam do sali zabaw i okazało się, że imprezy odbywają się, są wprawdzie mniej huczne, nie ma dyskotek, ale dzieci przychodzą. Pan skomentował, że „cóż dzieci winne”.
Przez cały dzień czekałam, spodziewając się telefonu od rodziców, że odwołają. Nie zadzwonił nikt. Z 18 dzieci zaproszonych przyszło 13. Dla Misia było to naprawdę bardzo ważne.










