Przeziębienie
Od wczoraj, a właściwie od soboty dopadło Misia przeziębienie.
U Miśka akurat z przeziębieniem jest spory problem, bo katar od razu praktycznie powoduje zatkanie się uszu, a z tego mamy zapalenie i cała procedura leczenia rozpoczyna się od początku.
Od wczoraj więc staram się wydobyć Misia z kataru, daje jakieś syropy mukolityczne, krople do nosa, smaruje nogi na noc. Wszystko po to, by zapobiec zapaleniu ucha.










