Początek roku szkolnego

Dziś pierwszy dzień Miśka w nowej szkole.

Oj, noc była bezsenna 🙂 Przyznaję 🙂

Martwiłam się strasznie. Bo przecież idzie do nowej szkoły, bo nowi nauczyciele, bo nowy budynek, nowe dzieci…

Ech, no słowem matka helikopter.

Poczułam się jak matka Sama z serialu Atypowy puszczanego na Netflixie 😉

 

A przecież wcale taka nie jestem, podchodze do tego bardzo spokojnie.

Mimo wszystko jednak chciałam być pewna – że klasa jest ok, że pomieszczenie jest ok, że koledzy i koleżanki są ok, że nayczyciele…

No i tak 🙂 JEST OK. Nawet więcej!!!

Jest bardzo dobrze.

Po pierwsze wychowawczyni przywitała wszystkich cukierkami. Wiem. Drobny gest, niewiele znaczący, ale jednak takie wyciągnięcie ręki. Miłe na poznanie się.

Sala Miśka fajna – z fotelami, telewizorem, ławkami… – sala od angielskiego, bo wychowawczynią jest p. Ela, nauczycielka od angielskiego.

Jesteśmy po rozmowie z panią od niemieckiego. Mozliwe, że cos wymyslimy jeśli chodzi o naukę dla Miśka niemieckiego – uczy się już dłużej i ma podstawy, więc szkoda byłoby zmarnować to wszystko.

Same pozytywy 🙂

Jutro pierwsze poważne lekcje.

No i duży plus – w szkole jest wielka biblioteka! I wychowawczyni obiecała sporo wycieczek, co szczególnie ucieszyło Misia.

 

Dodaj do zakładek Link.

Jedna odpowiedź na „Początek roku szkolnego

  1. Ula mówi:

    trzymam kciuki – u nas tez nowa szkola…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *