Kontakty towarzyskie
Misiek ostatnio nawiązuje kontakty towarzyskie.
Ma jednego kolegę, za którym przepada – Rudzika i pozostałych, do których ja go bardziej popycham. Chodzi mi o to, by on uczył się tego, jak przebywać w towarzystwie, jak się bawić, w ogóle jak żyć w społeczeństwie.
W piątek był u Mateusza i okazuje się, że radzi sobie całkiem nieźle, na razie w niewielkiej grupie mniej więcej 4 osób, ale to sporo jak na Misia.
Wczoraj z kolei Mateusz znów był u nas i odwiedzi nas znowu we wtorek. Bardzo mi zależy na tym, by takie znajomości podtrzymywać, bo to bardzo dobra forma terapii, zresztą tak naprawdę Mateusz to bardzo fajne dziecko










