Karteczki na urodziny

Pewnego dnia najednej z grup internetowych zawrzało. Mama opisała, że dziecko nie dostało zaproszenia na urodziny.

I ruszyła wielka machina. 

Jak wielka? Mała kuleczka ruszona z wielgachnej góry na dole przypomina lawinę.

 

Zastanówmy się jednak na ile ważne dla tego dziecka było to zaproszenie, a na ile ta matka zrobiła burzę, bo ona sama poczuła się gorzej. 

Czy rzeczywiście dla tego dziecka było ważne to zaproszenie? Czy jeśli ten chłopiec nigdy wcześniej nie poszedł na urodziny żadngo dziecka to wiedział co traci? Czy wiedział jak wyglądaja takie urodziny?

Z drugiej strony: co takiemu dziecku po kartkach i prezentach od osób, których on kompletnie nie zna? Czy w ogóle w ten sposób zrozumie ideę wysyłania kartek na urodziny? Czy pojmie dlaczego ktoś kompletnie nieznajomy wysłał mu kartkę? Ucieszy się zapewne z prezentu, ale czy będzie wiedział, że to właśnie ta konkretna osoba mu wysłała czy też będzie mu to kompletnie obojętne?

Gdzieś w tym wszystkim mamy do czynienia z zawiedzonymi rodzicami. I śnie o idealnych dzieciach. Dzieciach mających wielu przyjaciół, zapraszanych na wszystkie urodziny, bywających wszędzie. A przecież w realnym świecie nie wszyscy się lubimy. Nie zawsze zapraszamy każdy każdego, nie zawsze przebywamy w swoim towarzystwie.

Czy tego chcemy uczyć swoje dzieci?

Niektórzy pewnie tak. Bo na grupach internetowych nadal krążą żebry o karteczki urodzinowe. 

 

Dodaj do zakładek Link.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *