I po częściowych wakacjach
Misiek wrócił dziś, bardzo niechętnie
Jest wypoczety, zadowolony, rozgadany
))
Jak wszystko się ułozy to za 2 tygodnie jedzie dalej, tym razem na turnus rehabilitacyjny do Orzesza.
Troche sie tego boje, bo to nie będzie to samo co wakacje, nie będzie szaleństw, robienia tego, co się chce, a ciężka praca.
I sama nie wiem jak go do tego przygotować.











Rewelacyjnie napisane
cieszę się, że trafiłem na ten blog, bo ogromnie fajnie się czyta.