Gdzie dziecko w diagnozie?

Diagnoza…

Dostaje ją Twoje dziecko, a Ty…

No własnie. Galop myśli, rozchwianie uczuć. Nierzadko to wszystko porównywane jest do żałoby. Bo przecież każdy z nas chciałby mięć dziecko zdrowe, takie jak każde inne dziecko Każdy chciałby się chwalić swoim dzieckiem, a nie na kolejnych spotkaniach rodzinnych słyszeć niekończące się pytania “to kiedy on wreszcie zacznie mówić” albo “to kiedy wreszcie zdejmiecie mu pieluchę”.

To oczywiste, że chcecie dla swojego dziecka jak najlepiej.

Ale po diagnozie Wasze dziecko się nie zmienia. Nadal jest WASZYM dzieckiem. Tym samym, którym było dzień wcześniej. Bez przypiętej karteczki ze słowem na A.

A ile to słowo zmienia? Czy rzeczywiście zmienia? I co zmienia? 

Co robimy tak naprawdę po diagnozie? Czy wiesz czym jest etykietowanie? 

Etykietowanie to nadawanie ogólnych etykiet sobie i/lub innym ludziom. W uproszczeniu można powiedzieć, że etykietowanie stanowi element procesu definiowania siebie i otaczającego świata. Jeśli zadasz sobie pytanie kim jestem to odpowiesz na nie:  mężczyzną, kobietą, nauczycielem, terapeutą. To wszystko etykiety, umieszczające w konkretnych kategoriach postrzeganego przeze mnie świata.

Etykiety przyspieszają proces przetwarzania informacji ułatwiając orientowanie się w świecie. To przyspieszenie przetwarzania informacji odbywa się jednak pewnym kosztem: etykietując jednocześnie uogólniamy.

Etykietowanie może być błędem myślenia – szczególnie wtedy, gdy nadajemy negatywne etykiety mówiąc o sobie bądź o kimś: idiota, kretyn, debil, wariat, kłótliwa jędza itp. Etykietując stawiamy znak równości między człowiekiem a zachowaniem pomijając równocześnie kontekst sytuacji i danego zachowania. Jest to skrajna forma uogólnienia.

Takie same etykiety przypinasz po diagnozie swojemu dziecku. Automatycznie dostaje ono etykietkę: niepełnosprawny, autysta. Niekiedy też: opóźniony w rozwoju. To szufladkuje gdzieś Twoje dziecko. 

Dlaczego etykietowanie utrudnia życie?

Etykietując szufladkujemy dany obiekt. Ale stąd już tylko krok, żeby zacząć przypisywać tej osobie inne rzeczy z danej szufladki. Efektem tego procesu jest kilka rzeczy:

  • Etykietowanie zwykle pociąga za sobą selektywną uwagę. W efekcie łatwej wyłapujemy i lepiej zapamiętujemy zachowania zgodnie z etykietą pomijając jednocześnie te, które do niej nie pasują – zarówno własne, jak i innych osób. Na przykład rodzic nadający dziecku etykietę głupka będzie bardziej skłonny wyłapywać i zapamiętywać wszelkie niepowodzenia dziecka jednocześnie ignorując jego sukcesy. A to nie wróży niczego dobrego dla rozwoju samooceny owego dziecka…
  • Przyczepienie sobie negatywnej etykietki nasila przykre emocje odczuwane w związku z daną sytuacją. Jeśli nie dotrzymałem terminu jakiegoś zobowiązania i zacznę sobie wyrzucać, że jestem leniem, to nie poczuję się od tego lepiej. Wprost przeciwnie – przygnębi mnie to jeszcze bardziej.
  • Nadanie komuś negatywnej etykiety prowadzi do przeżywania i doświadczania wrogości. Jeśli nadam koledze z pracy etykietę debila będę bardziej skłonny do krytykowania jego zachowań. On zaś w odpowiedzi bardzo łatwo może mi nadać etykietę wrednego, który tylko chodzi i się czepia. Czy mając do siebie nawzajem takie nastawienie można mieć dobrą relację? 
  • Patrząc szerzej – etykietowanie jest podłożem stereotypów oraz prowadzi do stygmatyzacji pewnych grup społecznych. Zależnie od swoich poglądów możesz wrzucać ludzi do szuflady z “czarnymi”, “czerwonymi”, “złodziejami” i tak dalej…

Jak radzić sobie z etykietowaniem?

Sposób 1Rozróżnij człowieka i zachowanie – etykietując wydajesz sąd o człowieku zamiast odnieść się do jego zachowania. Czyli: NIE JESTEM MOIMI ZACHOWANIAMI! Mogę zachować się raz czy drugi w określony sposób, ale to nie znaczy, że taki jestem. 

Sposób 2: Zbuduj MOST – etykietowanie to myślenie w sposób, który utrudnia radzenie sobie w danej sytuacji. Dlatego warto zastanowić się co robi Ci nadawanie sobie (czy komuś) etykietek, a następnie znaleźć taki sposób myślenia o danej sytuacji, który pomoże poradzić sobie z nią

Dodaj do zakładek Link.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.