Czego chcemy dla naszych dzieci?

Podróżując poprzed odmęty internetu trafiłam na blog Pokolenie Ikea i artykuł, który polecam.

Zastanawiałam się dośc długo czym jest szczęście dla dzieci z autyzmem. Wielokrotnie dyskutowałam z rodzicami i waliłam potem głowa w ścianę, gdy czytałam, że dzieci mają skończyć studia i miec rodzinę.

No a co jeśli dziecko nie chce skończyć studiów?

A co kochany rodzicu jesli Twoje dziekco ei chce mieć rodziny?

 

Kilkanaście lat temu rozstałam się z ojcem Misia. Na poczatku było to bardzo ciężkie, bo wydawało mi się, że jak każda osoba powinnam właśnie należeć do tych porządnych osób mających męża. Z perspektywy czasu już wiem, że nei czułabym się w związku dobrze, że ten związek w jakiś sposób ograniczał by mnie. Że źle bym się czuła. Że nie pasowało by mi, gdybym musiała się dostosowywać. Że owszem są osoby, którym daje szczęście gotowanie marchwianki ukochanej osobie, ale ja do nich nie należę. Że nie widzę spełnienia życiowego w prasowaniu koszul, że nie czuję się najszczęśliwsza codziennie myjąc podłogę, bo ukochanemu nie pasuje żwirek rozsypany przez kota.

Patrząc na to nie chcę by moje dziecko było nieszczęśliwe.Jeśli onbędzie chciał – wweźmie ślub. Jeśli będzie chciał – będzie to dziewczyna. Ale może się zdarzyć, że swoje życie zwiąże z mężczyzną. I ja, jako jego matka będe musiała to zaakceptować. I mi radośc powinno sprawiśc jego szczęście.

I to samo dotyczy jego pracy. Nie wiem jeszcze kim Misiek będzie. Nie zmuszam go do niczego. Staram się otwierać jego oczy na świat, pokazywac co jest ciekawe, co warte poznania. Że nei zawsze studia oznaczają spełnienie życiowwe, szczęście itp.

Jak będzie – zobaczymy.

I mam nadzieję, że Misiek będzie zył swoim zyciem, a nie moimi niespełnionymi ambicjami 😉

Dodaj do zakładek Link.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *