Początek roku szkolnego

Dziś pierwszy dzień Miśka w nowej szkole.

Oj, noc była bezsenna 🙂 Przyznaję 🙂

Martwiłam się strasznie. Bo przecież idzie do nowej szkoły, bo nowi nauczyciele, bo nowy budynek, nowe dzieci…

Ech, no słowem matka helikopter.

Poczułam się jak matka Sama z serialu Atypowy puszczanego na Netflixie 😉

 

A przecież … Czytaj dalej…

Nauczyciele i demotywacja

Patrząc na swoje dziecko niejednokrotnie przypominam sobie swoje lata szkolne i zastanawiam się dlaczego akurat tego przedmiotu lubiłam się uczyć, a innego nie.

Matematyka… Temat rzeka. Nauczycielka w szkole podstawowej potrafiła nas tak zmotywować i tak pokazać matmę, że wzięłam udział w olimpiadzie matematycznej. Możliwe, że nie osiągnęłam spektakularnych efektów, … Czytaj dalej…

Pępowina,wsparcie, szklany klosik

Patrząc na Misia nie wierzę, że jeszcze niedawno był moim maleńkim chłopcem. 

teraz emocjonalnie oczywiście nadal jest moim synusiem, ale wzrostem dogania prawie mnie 😉 

 

Gdzieś więc w tym wszystkim pojawia się pytanie o jego samodzielność, wsparcie go i nadopiekuńczość.

Wielokrotnie mówiąc o sobie i o Misiu stawiałam jako … Czytaj dalej…