Archive for the ‘Bez kategorii’ Category
Powala…
Sposób dotarcia do Misia jest ogólnie bardzo trudny.
Czasem w ogóle prawie niemożliwe jest nakłonienie go do zdjęcia piżamki w wolny dzień i założenie normalnego ubrania.
Do wyjścia z domu tez go coraz trudniej nakłonić.
Dziś nakłanianie trwało pół dnia. Nie, nie i jeszcze raz nie.
Nie było mowy, by namówić Misia czymś co zdawało się atrakcyjne. On nastawił się na bycie w domu i koniec.
To meczące.
Nadzieje rodziców i rzeczywistość
Dziś byłam na rozmowie z panią dyrektor w przedszkolu. Trochę rozmawiałyśmy na temat integracji, szans rehabilitacji dzieci i możliwości terapii dzieci w przedszkolu.
Dzieci, które funkcjonują mniej więcej tak jak Miś w przedszkolu w miarę dobrze funkcjonują, choć oczywiście maja swoje lepsze i gorsze dni.
Rodzice jednak próbują do przedszkola zapisać różne dzieci i mówimy tu o przedszkolu nie specjalnym, a integracyjnym. I są to dzieci na przykład cały czas siedzące na wózku, cewnikowane albo leżące.
Zastanawiam się, czy ci rodzice w ogóle nie mają wyobraźni????
Trudności wychowawcze
Czasami są dni takie jak dzisiejszy.
Wstajemy rano i już wiem, że będzie pod górkę. Zaczyna się od jedzenia. Zwykłe śniadanie, miska płatków czy kanapka zajmuje Miśkowi godzinę czy dwie. Siedzi i zjada. Po prostu zjada. Próbuje go poganiać, ale to nic nie daje. Kończy się na tym, że Misiek podskakuje nerwowo na krześle, gdy zwracam się do niego, a nadal nie zjada.
Potem wyjście dokądś. Dziś do mojej mamy. I znów. Ubieranie się, czyli to, co teoretycznie mamy opracowane. Nie. W taki dzień stanowi element nie do przejścia. Misiek nie potrafi założyć normalnie rajstop, a jak zakłada to robi to wykonując przy okazji milion innych czynności.
I tak z wszystkim.
Pod górkę.
Przyznam, że wieczorem jestem wykończona. Powtarzaniem po 500 razy próśb, poleceń, nakazów. Próba skłonienia go, by się umył, położył spać.
Takie to wychowywanie.











