Casting do szkoły

Wiecie, że mając tzw. dziecko z wyzwaniami nikt go nie chce? Oficjalnie oczywiście nikt wam tego nie powie, oficjalnie jest subwencja i wy tez się tym oszukujecie, że każdy chce te pieniądze i wasze dziecko przy okazji. Ale prawda jest brutalna i zupełnie inna.

Nikt nie chce brać sobie kłopotu na głowę. 

Dziecko z wyzwaniami to realizacja orzeczenia. Czyli zatrudnienie specjalistów, ułożenie planu. W większości przypadków szkoła wcale nie dostaje pieniędzy na to. Kasa spokojnie zostaje w gminie, a wam wydaje się, że możecie żądać kolejnych rzeczy w ramach subwencji w szkole.

Tak łatwo nie jest.

Jeśli chcecie zapisać dziecko do szkoły innej niż rejonowa – zgodę musi wyrazić dyrektor tej szkoły. A ten nie chce brać sobie na głowę kłopotu. Bo to problem zwykle – czy to zmniejszenia klasy, czy zatrudnienia nauczyciela wspomagającego (a nie jest to łatwe). Słowem – nie. Idź do rejonówki.

Ale zawsze masz szansę. Idziesz z dzieckiem na taki casting. Jak do roli w serialu. Albo jakbyś miał się starać o pracę. CV w ręku w postaci świadectw, opinii. I przygotowane odpowiedzi prawie jak na rozmowie kwalifikacyjnej:

  • dlaczego chcecie państwo przenieść dziecko?
  • dlaczego nie szkoła rejonowa?
  • jakie są problemy z dzieckiem?

I pada wreszcie jedno – czy dziecko jest agresywne.

Dostaliśmy rolę czy nie?

 

Dodaj do zakładek Link.

Jedna odpowiedź na „Casting do szkoły

  1. Ula mówi:

    tak – wiemy, ze nikt nie chce problemu na glowe samowolnie sobie brac.
    Rejon raz, ze sobie nie poradzi, dwa moze zniszczyc to co w dziecku jest wspaniale i dobre.
    Ciezko wzdycham, znam temat od podszewki…
    Pozostaje trzymanie kciukow…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *